1
Mar

KONWENCJA HASKA – A JEDNAK SIĘ DA!

Odpoczynek już za mną, ale ja lubię pracować, więc nie cierpię z powodu zakończenia ferii :-).

Dziś o konwencji haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę (pisałam już o konwencji haskiej tu). Tuż przed wyjazdem na ferie zakończyłam postępowanie w I instancji. Reprezentowałam rodzica, któremu uprowadzono dziecko do Polski. Nie będę opisywała szczegółów sprawy, ale chcę napisać „pieśń pochwalną” na cześć sądu. Przyznam, że do tej pory nie widziałam czegoś takiego, a ponieważ jestem przekorna, to w poprzek naturze Polaka (lubiącego ponarzekać, ale broń Boże – chwalić) pochwalę wymiar sprawiedliwości.

Co wprowadziło mnie w zachwyt? Od złożenia wniosku o wydanie dziecka na podstawie konwencji haskiej do pierwszej rozprawy minęło 3 tygodnie (to naprawdę szybko), a rozprawa była przygotowana tak, że mucha nie siada. Sąd wezwał wszystkich świadków wnioskowanych przez przeciwnika (my nie mieliśmy żadnych świadków), wezwała dziecko, które w obecności psychologa zostało wysłuchane przez sędzię (w Krakowie rzecz nie do pomyślenia), oddaliła wniosek o badanie RODK (co przedłużyłoby znacznie sprawę), przesłuchała strony i zakończyła postępowanie. Na ogłoszenie musieliśmy poczekać tydzień, ale wszyscy byliśmy wykończeni po tych 6 godzinach i fakt, że sędzia odroczyła ogłoszenie wyłącznie dobrze o sędzi świadczy. Rozprawa trwała 6 godzin, a całe postępowanie w I instancji – 4 tygodnie i 3 dni. To rewelacyjny wynik, jeżeli weźmiemy pod uwagę przepisowe 6 tygodni na całe postępowanie.

Nie jest ważne, czy wygrałam, czy przegrałam – ważne jest, że jak się chce, to się da. Na tym przykładzie widać, jak wiele zależy od sędziego (od stron i ich pełnomocników oczywiście też). Jak wiele zależy od tego, czy sędzia rozumie ideę postępowania z konwencji haskiej i czy się sędziemu chce. Jestem pełna uznania dla sędzi z niewielkiego miasta na południu Polski. Czapki z głów. Oby takich takich sędziów było jak najwięcej!

{ 5 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

dorota Wrzesień 2, 2015 o 00:09

Mam pytanie- w czerwcu odbyła się sprawa o to bym mogła wyjechać z dziecmi za granicę. Sad pierw skierowal nas na badania w specjalistycznym osrodku (badania więzi dzieci z ojcem). W dniu dzisiejszym zadzwonilan do osrodka lecz powiedzieli mi ze jeszcze nie maja żadnych dokumentów w sprawie. Czy to mozliwe żeby sąd tyle czasu wysyłał dokumenty??

Odpowiedz

urszula wagner Wrzesień 28, 2016 o 23:58

Dzien dobry Pani Agnieszko, bardzo prosze o rade,mieszkam w Niemczech,mam synka 9 lat ma, od 5 lat sedzina , jugendamt i ojciec dziecka niszcza mu zycie, rzucajac go z miejsca na miejsce, zabieraja mi z nim kontakt klamiac ze on nie chce mnie widziec,nie widzialam synka 7 miesiecy, 5 miesiecy spedzil choc zdrowy w psychiatryku, teraz jest w rodzinie zast. a sedzina mowi ze dalej chce go gdzies rzucic,jaki to straszny stres dla synka,pisza w listach jak synek ich wszystkich blagal o powrot do domu,postanowilam synka zabrac stamtad, ale zanim to zrobie chce sie poradzic jak to by bylo z ta konwencja haska?jedna adwokatka mi powiedziala ze w tym wypadku sad by postanowil dziecka do niemiec nie oddac, Pan Poturalski, jeden polityk, obiecal mi tez pomoc po powrocie do Polski, ale co Pani sadzi o moim przypadku, bardzo prosze o pomoc,o odpowiedz, moj synek strasznie cierpi

Odpowiedz

swaczyna Wrzesień 29, 2016 o 08:13

Szanowna Pani, wielokrotnie tłumaczyłam na blogu, dlaczego nie udzielam tu porad prawnych. Proszę zgłosić się do adwokata „na żywo”. Pani sprawa wymaga z całą pewnością szczegółowego ustalenia faktów i zapoznania się z dokumentami.

Odpowiedz

Marek Luty 10, 2017 o 11:09

Pani Mecenas, Faktycznie po opisie sprawy tez jestem pod wrazeniem. Takie postawy sedziowskie nalezy promowac wiec moze poni napisze wiecej ktory sad, nazwisko sedzi oczywiscie i sygnature sprawy. Wszak orzeczenia sa dostepne na portalach orzeczen z wylaczonymi danymi osobowymi.

Odpowiedz

swaczyna Luty 18, 2017 o 16:19

Tego orzeczenia nie ma w żadnej bazie. Nie mogę publicznie chwalić sędziów. Może się zdarzyć, że trafię ponownie do sędziego na rozprawę i byłaby to sytuacja niezręczna. Wydaje mi się, że wystarczy informacja, że są sędziowie (i nie jest to przypadek odosobniony), którzy wykonują swoją pracę bardzo rzetelnie.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: