13
Sie

REFORMA SĄDÓW

Reforma sądów tak, ale nie taka

Byłam długo nieobecna (wypoczywałam tak, jak najbardziej lubię) i stąd moje milczenie. Walka o sądy odbyła się wtedy, gdy nie mogłam włączyć się osobiście w demonstracje. Jestem dumna z nas Polaków, że stanęliśmy na wysokości zadania w obronie niezależnego sądownictwa. Mam nadzieję, że sędziowie coś zrozumieją z tej lekcji. Najgorsze, co mogliby zrobić to uznać, że nic nie muszą. To nie była obrona status quo. Reforma sądów jest konieczna.

Mało kto jest zadowolony z obecnego kształtu wymiaru sprawiedliwości.

Ja też się zaliczam do grona krytyków. Bywam w sądzie często i obserwuję trudności, z jakimi boryka się „petent” w sądach. Sama zresztą jestem petentem. Wyróżnia mnie to, że poruszam się w nieprzyjaznym środowisku sprawniej niż „cywile”. Niektóre problemy są naprawdę łatwe do usunięcia. Wystarczy, żeby sędziowie uświadomili sobie, że sprawują ogromną władzę dla tych, którzy do nich przychodzą ze swoimi problemami. Więcej kultury i szacunku dla stron i będzie przyjaźniej. Mogę tu długo przynudzać, a przecież nie o to chodzi. Również od nas zależy wymiar sprawiedliwości. Przecież nie każda sprawa musi trafić do sądu. Są inne sposoby rozwiązań konfliktu.

Unikaj sądów

Zachęcam do obejrzenia nagranie wystąpienia osoby z wewnątrz – sędziego Jarosława Gwizdaka. Mam nadzieję, że kiedyś Jego głos zostanie wysłuchany. Ponieważ ostatnie wydarzenia pokazały nam, że my wszyscy mamy głos, posłuchajmy mądrego sędziego i dążmy do tego, żeby naprawić wymiar sprawiedliwości.

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

Poprzedni wpis: