27
Lis

TERMIN DO ODRZUCENIA SPADKU

Po moim błędzie przy okazji aktywności sportowej spuchł mi palec w prawej ręce. Zobaczymy, co się z tego wykluje… Na szczęście lewą ręką też można pisać :-).

Niedawno na blogu, pod wcześniejszym wpisem pojawił się taki komentarz:

Witam,
mogę prosić o doprecyzowanie informacji odnośnie:
„Sześciomiesięczny termin do odrzucenia spadku na szczęście otwiera się dopiero w chwili uzyskania informacji o tytule swojego (lub dzieci) powołania do spadku”
Rozumiem, że informacja odnośnie powołania do spadku powinna trafić do spadkobiercy poprzez sąd lub notariusza? Czy spadkobierca sam musi o uzyskanie takiej informacji wystąpić?
W momencie decydowania się czy przyjąć spadek czy odrzucić spadkobierca uzyskuje informację o tym ile wynoszą aktywa i pasywa? Czy musi zdecydować w ciemno?

To bardzo dobre pytanie. Mimo, iż staram się pisać w sposób zrozumiały, jak widać, nie zawsze się to udaje. No bo, co oznacza termin „tytuł powołania do spadku”?

Już wcześniej pisałam o tym, że termin do odrzucenia spadku to 6 miesięcy, ale od kiedy należy zacząć liczyć? Pierwszą istotną informacją jest śmierć spadkodawcy. Bez tego nie można wiedzieć, że się dziedziczy. Dla osób dziedziczących w pierwszej kolejności (na podstawie ustawy, a nie testamentu), np. małżonka, lub dzieci, wiadomość o śmierci spadkodawcy jest równoznaczna z informacją o tytule powołania do spadku. Dla osób dziedziczących z testamentu tę informacją o tytule powołania do spadku będzie nie tylko informacja o śmierci spadkodawcy, ale też  świadomość treści testamentu powołującego do spadku.

Jeżeli spadkobierca dziedziczący w pierwszej kolejności odrzuci spadek, jego miejsce zajmują inne osoby. Te inne osoby muszą się dowiedzieć o swoim tytule powołania. I tu zaczyna się problem. Notariusz nie powiadamia następnych spadkobierców o odrzuceniu spadku. Robi to sąd, ale wcale nie jest powiedziane, że bieg terminu do odrzucenia spadku (6 miesięcy) zaczyna się liczyć dopiero od uzyskania takiej oficjalnej informacji. Jeżeli np. żona zmarłego zawiadomi rodziców zmarłego (dziadków), że odrzuciła spadek w imieniu swoim i dzieci, to termin do odrzucenia spadku zaczyna biec od uzyskania tej informacji przez dziadków. Dziadkowie mogą nawet nie pomyśleć (lub nie wiedzieć), że są następni w kolejności do dziedziczenia, a termin już biegnie. Oczywiście kwestią otwartą jest udowodnienie momentu, w którym dana osoba dowiedziała się, że poprzednik-spadkobierca odrzucił spadek. Niemniej jednak decydująca jest chwila, uzyskania tej istotnej informacji.

Opowiadał mi kiedyś znajomy adwokat o liście krewnego zmarłego do innego, dalszego krewnego, o śmierci spadkodawcy i szeregu oświadczeń o odrzuceniu spadku przez kolejnych spadkobierców. Adresat tej wiadomości napisał nawet kondolencje, ale nie wpadł na to, że jest spadkodawcą i w efekcie nie złożył stosownego oświadczenia o odrzuceniu spadku. Zanim dotarła do niego wiadomość z sądu, termin do odrzucenia spadku dawno minął.

Jeszcze jedno, spadkobierca musi podjąć decyzję na podstawie takich informacji o spadku, jakie posiada. Nie zawsze są to informacje pełne. Należy jedynie domniemywać, że kolejne odrzucenia spadku poprzedzające nasze dziedziczenie nie wróży „kokosów”. W razie błędnej decyzji prawo przewiduje możliwość zniwelowania szkód, ale – przyznam – lepiej nie być zmuszonym do korzystania z tej możliwości. O tym napiszę w osobnym wpisie.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Marlena Maj 11, 2017 o 16:50

Mój ojciec zmarł 25.11.2016r Odrzucenie spadku złożyłam w sadzie 02.02.2017r , a sprawa jest 06.06.2017r

Czy liczy się data kiedy złożyłem wniosek czy data rozprawy?
Czy spadek odrzuciłem „prawidłowo w terminie” czy już po terminie?
Bo sekretariat sadu nie potrafi mi odpowiedzieć

Odpowiedz

swaczyna Maj 20, 2017 o 21:27

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

Poprzedni wpis:

Następny wpis: