13
Dec

CZY DOCZEKAM TAKIEJ CHWILI? O PROKURATURZE

“Czy doczekam takiej chwili…” to cytat z jednego z bardziej lubianych przeze mnie zespołów tj. Raz Dwa Trzy (cała piosenka dostępna tu) :-). O co chodzi w tym wpisie? O konwencję haską dotyczącą cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę (w skrócie konwencja haska).

Kilka dni temu wygrałam (WYGRAŁAM!!! :-)) w I instancji sprawę o powrót dziecka do Wielkiej Brytanii (sąd uznał, że matka bezprawnie zatrzymała dziecko w Polsce). Jestem oczywiście szczęśliwa z tego powodu, bo – co tu dużo kryć – uwielbiam wygrywać :-).

Czego chcę doczekać?

Aż Prokuratura zrozumie, o co chodzi w konwencji haskiej. Zacznę od tego, ze udział prokuratora jest obowiązkowy w sprawach z konwencji haskiej. I dobrze. Nie mam z tym problemów. Więc o co chodzi?  Postaram się przedstawić

schemat wystąpienia prokuratora w sprawie z konwencji haskiej

i oceń Czytelniku sam:

  1. Początek postępowania: Sąd kieruje pytanie do prokuratora, jakie stanowisko zajmuje w sprawie tzn. czy popiera wniosek o powrót dziecka do miejsca stałego pobytu, czy nie?

Sędzia: jakie jest stanowisko Prokuratury?

Prokurator: na tym etapie postępowanie wstrzymuję się z zajęciem stanowiska (jestem w stanie jeszcze to zrozumieć);

2. Etap zadawania pytań świadkom lub stronom – seria pytań nie na temat

Prokurator: (przykładowe pytanie) gdzie Pan spędzał z dzieckiem wakacje w 2018 r.

Ja: Wysoki Sądzie, wnoszę o uchylenie pytania.

Sąd: Uchylam pytanie

Prokurator: dlaczego dwa lata temu nie zgadzał się Pan, żeby dziecko poszło do przedszkola?

Ja: Wysoki Sądzie, wnoszę o uchylenie pytania

Sąd: Uchylam pytanie

(kilka razy powtórka sytuacji)

Prokurator: to jak mam Wysoki Sądzie zadawać pytania, skoro Sąd mi uchyla wszystkie pytania?

3. Ostateczne stanowiska stron. Ze sprawy wynika ewidentnie, że matka uprowadziła dziecko do Polski/bezprawnie zatrzymała dziecko w Polsce

Sąd: Jakie jest stanowisko Prokuratury

Prokurator: Wnoszę o oddalenie wniosku (czyli pozostanie dziecka w Polsce)

 

No tak, jestem trochę złośliwa. Ale ten schemat powtarza się od lat w postępowaniach z konwencji haskiej. Z jeszcze większą wyrazistością – od czasu reformy procedury (pisałam o tym tu), bo od tego czasu spotykam sędziów, którzy rozumieją o co chodzi w konwencji haskiej. Wcześniej bywało z tym różnie… Teraz sędziowie pilnują, by postępowanie dowodowe nie odbiegało od tematu postępowania.

A gdyby tak wnieść o powrót dziecka?

Niestety nie przypominam sobie jednej sprawy :-(, w której Prokurator zająłby stanowisko inne niż zmierzające do pozostania dziecka w Polsce. Oczywiście, wolno Prokuratorom zajmować takie stanowisko. Problem w tym, że Prokuratura ma stać na straży dobra dziecka, no i przy okazji prawa. Na podstawie spraw, w których uczestniczyłam, wnioskuję, że zdaniem Prokuratury (jestem gotowa do dyskusji) dobro dziecka podlegającego konwencji haskiej to ZAWSZE pozostanie z matką w Polsce. Automatycznie! Niezależnie od okoliczności sprawy. Na pewno zdarzają się takie sprawy, w których pozostanie dziecka w Polsce jest uzasadnione. Ale oczekiwałabym od Prokuratury obiektywizmu, a nie – automatyzmu.

Dodam na marginesie, że moja ostatnia rozprawa w sprawie z konwencji haskiej dostarczyła mi dużo wrażeń ze strony Prokuratora reprezentującego Urząd Prokuratorski. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, że Prokurator (pierwszy raz p. Prokuratora na oczy widziałam) odmówił zajęcia na rozprawie miejsca koło mnie tj. pełnomocnika wnioskodawcy. Pan Prokurator zajął miejsce na ławce dla publiczności. Do tej pory, a jest to ustalone miejsce prokuratora na rozprawie, miałam po mojej lewicy “wroga” wnoszącego o oddalenie mojego wniosku (niejednokrotnie bardzo sympatycznej osoby, z którą na korytarzu można było normalnie porozmawiać).

To jeszcze nic, bo w oczekiwaniu na postanowienie kończące sprawę poszłam za Prokuratorem (a chciałam sprawdzić, co się będzie działo – złośliwe babsko ze mnie…) i postawiłam teczkę na tej samej ławce co Prokurator. Jak się “wydało”, że to ja :-), Prokurator zabrał teczkę i poszedł w przeciwległy kąt korytarza przed salą. Coś jest ze mną nie tak? Groźna jestem (no miło tak o sobie pomyśleć ;-))?

Po co o tym piszę?

Bo mam nadzieję, że ktoś, od kogo zależy reprezentowanie Prokuratury przeczyta ten wpis. Nie trzeba się ze mną zgadzać, ale może ten tekst da coś komuś do myślenia i interes dziecka zostanie nieco zobiektywizowany w innych wystąpieniach Prokuratorów w sprawach z konwencji haskiej. No tak mi się marzy… 

Na koniec kilka słów wytłumaczenia dlaczego przez chwilę nie pisałam na blogu. Byłam w Antwerpii na Uniwersyetecie na szkoleniu z konwencji haskiej, o dobru dziecka właśnie… A tak wygląda strefa studentów na Uniwersytecie – zazdroszczę…

{ 7 comments… read them below or add one }

Milena December 13, 2018 at 21:47

Wydaje mi się, że w interesie dziecka i dla dobra jego rozwoju, jest pobyt przy matce, niezależnie od tego, ile czasu chodziło do np.przedszkola czy szkoły w innym kraju. Jeśli matka nie jest przemocowcem, nie ma powodu by dziecko odseparować od matki.

Reply

swaczyna December 13, 2018 at 22:15

Ale konwencja haska nie ma na celu odseparowania dziecka od matki. Matka może wrócić z dzieckiem.
W interesie dziecka jest nie być odseparowanym od któregokolwiek z rodziców.

Reply

alfie December 14, 2018 at 10:35

Dokladnie tak pani Mecenas, problem w tym ze malo kto to rozumie. wg wiekszosci skoro dziecko ma wrocic do kraju z ktorego zostalo wywiezione to jest rownoznaczne z tym ze matce odbiera sie dziecko. Co jest jedna wielka manipulacja

Reply

alfie December 14, 2018 at 10:33

A na jakiej podstawie ? Bo dowody naukowe i badania tego nie potwierdzaja. A matka moze wrocic do kraju z ktorego dziecko wyjechalo. Mowa jest jedynie o tym ze dziecko ma wrocic do kraju z ktorego zostalo wywiezione

Reply

alfie December 14, 2018 at 10:07

Niestety bolaczka udzialu prokuratury w sprawach rodzinnych. Ci ludzie nie rozumieja po co tam sa i co oznaczaja pojecia prawne adresowane stricte do rodziny. O ile morderstwo jest jednoznaczne i tu nie ma watpliwosci o tyle takie pojecia jak dobro dziecka, przemoc psychiczna wobec dziecka, konwencja haska, ustalenie ojcostwa to dla prokuratora wiedza niedostepna. Nie dlatego zeby byla ona zarezerwowana dla wybrancow, ale dlatego ze prokuratorzy nie chca sie uczyc. Przyklad prokuratora w pani sprawie jest az nazbyt wymowny i obrazuje calosc. Facet przychodzi nieprzygotowany nie wie co to jest konwencja haska nie wie jaki jest cel postepowania, nie ma pojecia co to jest dobro dziecka. Przyszedl wnosic o oddalenie bo o to tak sie wnosi, bo tak zawsze wnoszono. Takie podejscie jest potwierdzeniem tego co mowila prof. Łetowska o tresurze w swoim artykule.wtedy mowa byla o sedziach ale rzecz dotyczy calego wymiaru sprawiedliwosci. faktem jest ze cos sie zmienia powoli ale jednak. Przyklad pani Katarzyny Nowak z Nysy i pani sedzi Anny Ryndak w analogicznej sprawie. I wielki szacun dla pani sedzi ze wiedzac jaki lincz ja spotka ze strony obroncow matki Polki pozostala na strazy przepisow i dobra dziecka. Takie jaskolki dowodza ze idzie do przodu na razie drga ale tez pokazuje jak ulomny jest wymiar sprawiedliwosci w tym kraju – w tym przypadku prokuratura – i jak bardzo duzo jest do zrobienia aby wymiar sprawiedliwosci rzeczywiscie stal na strazy przepisow w tym miedzynarodowych. One sa takze czescia naszego prawa o czym zdaja sie niektorzy zapominac albo nie dopuszczac tego do swojej mysli

Reply

alfie December 14, 2018 at 10:34

A na jakiej podstawie ? Bo dowody naukowe i badania tego nie potwierdzaja. A matka moze wrocic do kraju z ktorego dziecko wyjechalo. Mowa jest jedynie o tym ze dziecko ma wrocic do kraju z ktorego zostalo wywiezione

Reply

Stanley December 16, 2018 at 17:46

Pani Mecenas,
po przeczytaniu tej historii przypomniał mi się M*A*S*H – jeden z moich ulubionych seriali. W odcinku “The Novocaine Mutiny” przedstawiona jest rozprawa przed sądem wojskowym, w czasie której Frank Burns oskarża Sokole Oko o rzekomy bunt.
Uwaga. Jeżeli ktoś nie oglądał, a ma zamiar – za chwilę będzie spoiler.
Po obnażeniu absurdalności zarzutu i wydaniu niekorzystnego dla niego wyroku, Frank wychodzi z sali rozpraw kwitując sprawę słowami: “Nie pozwolę aby jego niewinność splamiła moje akta.” (“I won’t allow his innocence to be a blot on my record.”)
O ile sposób prowadzenia sprawy przez Pana Prokuratora, tak jak napisał alfie, może świadczyć o tym, że nie wie, nie umie, nie rozumie a pewnie też nie chce mu się, o tyle jego zachowanie jednoznacznie kojarzy mi się z Frankiem Burnsem.
Pozdrawiam,
Stanley

Reply

Leave a Comment

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Krakowie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem swaczyna@kancelariaswaczyna.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Previous post:

Next post: