13
Jun

PROJEKT ZMIAN DO K.R.O. W SPRAWIE OPIEKI NAPRZEMIENNEJ

Opieka naprzemienna w projekcie

Może nie powinnam, ale przyznam, że nie nadążam za zmianami przepisów prawnych. O tej proponowanej zmianie dowiedziałam się z Facebooka (o tempora o mores!), przy okazji, gdy moje nazwisko zostało wymienione jako przykład adwokata wrogiego opiece naprzemiennej. Pomijam skandaliczną treść wypowiedzi autorów petycji (celowo nie podaję linku, żeby nie robić reklamy populistycznym treściom), co wywołało słuszne oburzenie w szeregach kolegów adwokatów. Muszę jednak wyrazić podziękowanie autorom petycji – bez nich pewnie nie trafiłabym na dokumenty, które bardzo mnie interesują :-).

Oto rzeczone dokumenty (wystarczy kliknąć na link): projekt zmian przepisów (druk senacki) 776 i opinia NRA 776_nra

Postanowiłam napisać swoją własną opinię na temat proponowanych zmian i od razu zastrzegam, że tekst może być mało przyjazny, za co z góry przepraszam.

Artykuł 58 par. 1a k.r.o.

Obecne brzemiennie art. 58 § 1a k.r.o:

“W braku porozumienia, o którym mowa w § 1, sąd, uwzględniając prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców, rozstrzyga o sposobie wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka, jeżeli dobro dziecka za tym przemawia.”

Planowana zmiana brzmi tak:

„W braku porozumienia, o którym mowa w § 1, sąd, uwzględniając prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców, może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom oraz określić wykonywanie opieki nad dzieckiem w ten sposób, że dziecko będzie mieszkało przemiennie z każdym z rodziców w porównywalnych okresach, z wyjątkiem przypadku, gdy jedno z rodziców zamieszkuje za granicą.”;

To źle sformułowany przepis. Pozytywnie oceniam expressis verbis wprowadzoną możliwość orzeczenia o opiece naprzemiennej. Takie orzeczenie jest możliwe już teraz, ale wprowadzenie wprost opieki naprzemiennej do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego może zmienić akcenty i uświadomić sędziom, że ta forma opieki jest także możliwa bez konieczności sztywnego trzymania się dotychczasowej linii orzeczniczej (wybór rodzica pierszoplanowego). Proponowana zmiana stwarza oczywiście możliwość, a nie przymus orzeczenia opieki naprzemiennej, co także oceniam pozytywnie. Można się zastanowić, czy prawidłowe jest określenie, że to dziecko będzie mieszkało przemiennie z każdym z rodziców, a nie rodzice będą mieszkać przemiennie z dzieckiem. Różnica jest może drobna, ale ta druga wersja zawiera w sobie możliwość stworzenia stałego centrum życiowego dziecka i zamiany rodziców przy dziecku (ostatnio czytałam opinię OZSS wskazującą na takie rozwiązanie jako korzystne dla dzieci w konkretnej sytuacji). Niepotrzebne wydaje się zastrzeżenie: „z wyjątkiem przypadku, gdy jedno z rodziców zamieszkuje za granicą”. Początkowo byłam zdania, że trudno wyobrazić sobie ustanowienie opieki naprzemiennej w takiej sytuacji, więc takie zastrzeżenie nie jest celowe. Po zamieszczeniu postu otrzymałam bardzo słuszną uwagę od czytelnika bloga. Można sobie wyobrazić taką formę opieki nawet między rodzicami mieszkającymi w różnych krajach. Czasem te miejsca są położone bardzo blisko siebie (np. CIeszyn i Czeski Cieszyn) i nie mażadnych przeszkód w ustanowieniu opieki naprzemiennej (bardzo dziękuję za tę krytyczną uwagę – to dowodzi, że dyskusja ma sens!). Z drugiej strony skoro ustawodawca wyłączył jedynie taki przypadek spod opieki naprzemiennej, to znaczy, że opieka naprzemienne między Krakowem a Szczecinem byłaby dopuszczalna? Tekst prawny powinien być maksymalnie precyzyjny i jakiekolwiek sformułowania, które zaciemniają obraz i stwarzają niepotrzebne podstawy do interpretacji powinny być eliminowane. Przy redakcji art. 58 § 1a k.r.o. zapomniano o koniecznym do tej pory elemencie orzeczenia rozwodowego tj. uregulowaniu kontaktów z dzieckiem. Jeżeli jest to zabieg świadomy – nie mam uwag, ale wymaga to konsekwentnych zmian w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Obawiam się jednak, że jest to „wypadek przy pracy” i ktoś nie zauważył, że w razie nieskorzystania przez sąd z opcji opieki naprzemiennej (nie każdy chce orzeczenia opieki naprzemiennej) sąd nie ma narzędzi do uregulowania kontaktów. To złe i niespójne rozwiązanie. Nadal w mocy pozostaje art. 58 § 1b k.r.o. stanowiący, że sąd nie orzeka o kontaktach z dzieckiem na zgodny wniosek stron. Podsumowując, jakkolwiek sama idea wprowadzenia wprost możliwości orzekania o opiece naprzemiennej jest pozytywna, to wykonanie pozostawia dużo do życzenia i w tym kształcie nie powinno być przyjęte. Przepis wymaga przemyślenia i ponownej redakcji w taki sposób, by nie budził wątpliwości i był spójny z resztą przepisów regulujących rozwód i separację.

Artykuł 97 k.r.o.

Art. 97 § 3 projektu zmian k.r.o. oceniam krytycznie. Jakkolwiek można się domyślać, że jest to zmiana podyktowana wprowadzeniem opieki naprzemiennej do k.r.o. to jednak przepis ten dotyczy różnych form wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej (nie tylko opieki naprzemiennej). Trudno zrozumieć, co ma oznaczać stwierdzenie, że „rodzice przekazują sobie dokumenty dziecka, w szczególności dowód osobisty”? Kiedy? W jaki sposób? Po co? Prawnik nie może domyślać się o co chodziło ustawodawcy. Rolą ustawodawcy jest takie sprecyzowanie przepisu, żeby dla wszystkich było jasne, a w szczególności jaka jest treść i cel przepisu. Należy podkreślić, że art. 97 k.r.o dotyczy także rodziców mieszkających razem. Proponowany § 3 art. 97 k.r.o. to bubel prawny, z którego nic – poza źle wyrażonymi intencjami – nie wynika

Artykuł 107 k.r.o.

Art. 107 § 2 k.r.o. w proponowanej formie powiela błędy propozycji art. 58 § 1b k.r.o. Z tego powodu nie będę powtarzać wskazanych wyżej uwag. Należy jedynie zauważyć, że art. 107 wymagałby w całości głębszej analizy i ujednolicenia z przepisami dotyczącymi rozwodu i separacji tak, by nie stwarzać innej sytuacji prawnej dzieci, o których orzeka Sąd Okręgowy w sprawie rozwodowej oraz Sąd Rejonowy w sprawie opiekuńczej.

Kodeks postępowania cywilnego

Propozycja zmiany art. 59822 k.p.c. jest kosmetyczna. Zmiana z: dziecko będzie mieszkać z każdym z rodziców w powtarzających się okresach” na  „dziecko będzie mieszkać przemiennie z każdym z rodziców w porównywalnych okresach” ma sens jedynie w celu ujednolicenia terminologii obowiązującej w obrocie prawnym. Z praktycznego punktu widzenia proponowany przepis nic nie zmienia. Podobna uwaga dotyczy proponowanych zmian art. 7562  k.p.c. – jest to zmiana o charterze uzgodnienia terminologii.

Kodeks karny – rewolucja

Od wielu lat nie zajmuję się prawem karnym, zatem moje uwagi do zmian proponowanych w kodeksie karnym mają charakter ogólny. Omawiana ustawa zmieniająca k.r.o. wprowadza w kodeksie karnym nowy rodzaj przestępstwa (art. 244c) tj. utrudnianie lub uniemożliwianie wykonywania kontaktów lub opieki. Zagrożenie karą to ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności. To zmiana rewolucyjnakontrowersyjna. Nie można nie zauważyć, że obecnie obowiązujące przepisy są niewystarczające do egzekucji kontaktów z dziećmi. Sądy orzekają zbyt wolno o karach pieniężnych (to bolączka całego wymiaru sprawiedliwości nie tylko w tego typu sprawach), a jeżeli w końcu orzekają to niejednokrotnie kary określane są na tak niskim poziomie, że osobie niestosującej się do orzeczenia o kontaktach „opłaca się” bardziej płacić niż wykonywać postanowienia orzeczenia. Są kraje, gdzie podejście do realizacji kontaktów jest bardziej restrykcyjne niż w Polsce i daje do bardzo dobre efekty. Czy zaproponowany kształt sankcji za utrudnianie kontaktów z dzieckiem jest prawidłowy? To pytanie do karnistów. Jako osoba niejednokrotnie borykająca się w imieniu Klientów o dostęp do dziecka nie potrafię ocenić proponowanych przepisów kodeksu karnego negatywnie.

 

 

{ 3 comments… read them below or add one }

nazir June 13, 2018 at 11:37

Pozwoli Pani Mecenas ze sie Pania i zgodze. Opieka naprzemienna miedzy Szczecinem a Krakowem. Nie, nie jest mozliwa. Ale zapis art 244 cpozwoli wyeliminwac takie uprowadenia diecka jak sie zaczynaja sprawy co jest norma. Wiec dziecko bedzie zamieszkiwalo tam gdzie zamieszkiwalo jak rodzice byli razem.
Przekazywanie dokumentow i iinformacji wiaze sie z przekzaniem dziecka. Dziecko nie bedzie mialo 2och dowodow osobistychczy 2och legitymacji szkolnych zatem one musa byc przekazane. Co do precyzji prawa troche pani sobie sama zaprzecza. istniejacych dzisiaj przepisach opika naprzemienna jest mozliw a sady w postanowieniach je nie orzekaja powolujac sie na fakt iz tego terminu nie ma w prawie rodzinnym wiec nie moga go orzec. Co wiecej dalej oganiczaja wladze rodzicielska w rozwodzie mimo ze nie maja do tego prawa – bo jest konflikt a wg sadu konflikt narusza dobro dziecka. Okreg krakowski rozwodowka jest w tym swietny.
Kolejna rzecz co do precyzji prawa….Coz prawo rodzinne istniejace od 1964 to jeden wielki zbior nieprecyzyjnosci. Przyklad ? naczelna zasada ktora sie sad kieruje to dobro dziecka. A co to jest dobro dziecka? gdzie ono w prawie jest zapisane? co sie na nie sklada i kore wartosci goruja nad innymi. Efekty tego kodeksu ze sredniowiecza spolecznego juz sa widoczne a to dopiero poczatek. Wg tzw. dobra dzicka orzeka sie zakaz kontaktow rodzicowi bo cyt.”jestescie Panstwo w tak gigatycznym konflikcie ze on zagraza dobru dziecka” W jaki sposob teg tez nie powiedziana.
Sprawa jednego domicyklu. To juz dawno zostalo obalone przez nauke i jest powtarzaniem niestety pogladow naukowych juz nieaktualnych z punktu widzenia wiedzy psychologicznej. Na stronach senatu sa opracowania autorytetow jak dr Milewska, prof Trzesowska Greszta. Wprost sie mowi kazde orzeczenie inne niz opieka naprzemienna uderza w DOBRO DZIECKA. Oczywiscie wykluczamy tu patologie bo to chyba jest oczywiste.
Sprawa jednego mieszkania do ktorego wprowadzaja sie rodzice. O ktorego mieszkania bylego/bylej ? Czy ez moze 3 go ktore trzeba kpic by mowic o ON? Chcialbym to zobaczyc jak sie np wprowadzam do domu ex 🙂 i na odwrot 🙂
Kolejna rzecz takiego rozwiazania… Co jesli rodzic juz posiada w nowym zwiazku dziecko? Ma je zostawic i porzucic i wprowadzic sie do nowego mieszkania ? CZy dziecko ze starego zwiazku ma miec ograniczoy kontakt z przyrodnim bratem siostra? Czy w ten sposob dziecko nie stanie sie wlasnie wyobcowane z nowej rodziny matki lub ojca ?to rozwiazanie jets wlasnie aspoleczne i dzialajace na szkode dziecka uniemozliwiajac dziecku asymilacje z rodzicem i przyrodnm rodzenstwem. Dlatego ten projekt jest projektem koniecznym i tak jest lepszym niz dotychczasowe prawo i orzekanie. Sprawa kolejna to nie jest jego ostateczna wersja tylko wersja poddana na razie opiniowaniu i bedaca na etapie legislacji po to by ktorej z tych skrzywdzonych przez system prawa rodzinnego nie stalo sie polskim Andersem Brejvikiem. Bo przy obecnym systemie prawnym pytanie nie jest czy polski Anders Brejvik sie objawi tylko kiedy sie objawi. Mocno i brutalnie ale wlasnie w takich warnkach jak sa w tej chwili w Polsce przy tym systemie prawmym jaki obecnie panuje w Polsce wychowywał sie w Norwegii Anders Brejvik

Reply

swaczyna June 13, 2018 at 14:50

Tyle, że ja nie twierdzę, że zmiany nie są konieczne. UWażam jedynie, że powinny być dopracowane. Bardzo dziękuję za komentarz.

Reply

nazir June 13, 2018 at 12:02

Tym razem pozwole sobie skomentowac stanowisko rady adwokackiej. Z calym szacunkiem…WŁADZA RODZICIELSKA NIE MOZE BYC SPRAWOWANA NAPRZEMIENNIE. To p1 sze co sie objawia po przeczytani u opinii NRA. Władza rodzicielska jest procesem ciagłym. Gdyby podejsc do tego jak to pize mec Frankiewicz-Burda wyszloby na to ze przez pewien okres czasu rodzic z ktorym dziecko nie mieszka nie sprawuje władzy rodzicielskiej co jest ewidentna bzdura. I to niestety prawna. I prowadziloby do kuriozalnych sytuacji np. zasiegniecie informacji w przedszkolu szkole w czasie kiedy dziecko nie przebywa z rodzicem. Rodzic w tym czasie wykonuje piecze a wladze posiada caly czas. Kolejna rzecz dotyczaca wypowiadani sie z zagadnien z zakresu psychologii. Adwokat nie posiada wiedzy specjalnej w zakresie psychologii zatem wypowiedzi i to w formie oficjalnej nalezy traktowac tylko i wyłacznie jako subiektywne stanowisko mec Frankiewicz-Burda. I t na dodatek sprzeczne z wiedza naukowa. Przywolywanie orzeczenia SN z 1968 r jest jak powoływanie sie na konstytucje sprzed 1997 r. Pani Mec. Frankiewicz-Burda nie zauwazyla ze jestesmy w UE w ktorej zapadaja normy rawne i dekrety ktore z mocy konstytucji sa takze polskim porzadkiem prawnym? Przypomne chocby konwencje o prawach dziecka, konwencje o prawach czlowieka. Wiec niestety opinia NRA okazala sie byc bublem prawnym w zakresie analizy proponowanych zapisow prawa…

Reply

Leave a Comment

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Krakowie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem swaczyna@kancelariaswaczyna.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Previous post: