20
Jan

TESTAMENT NOTARIALNY

Zanim o testamencie notarialnym, kilka słów, bo trudno w obecnej sytuacji udawać, że nic się nie stało. Mój nastrój w ten weekend jest – podobnie jak w całej Polsce – minorowy. Nie mogę powiedzieć, że zdobyłam się na większą aktywność obywatelską, ale wysłuchałam fragmentów mszy pogrzebowej prezydenta Pawła Adamowicza. Chciałabym wierzyć, że po kolejnym wstrząsie w Polsce pozostanie coś pozytywnego. Większe wyczulenie na słowa i godność bliźniego. Nie zabieram głosu w kwestiach politycznych, bo jestem zdania, że każdy ma prawo do swojego poglądu. Warto ze sobą rozmawiać, a nie walczyć. Marzy mi się też, przy okazji tych strasznych wydarzeń, że zaczniemy pojmować patriotyzm trochę inaczej niż jest to zwyczajowo przyjęte. Nie jako patriotyzm militarny, ale patriotyzm codzienny (np. w duchu przemyśleń Michała Rusinka – m.in. “kasowanie biletów i nieściąganie na klasówkach”).

Testament notarialny

W istocie rzeczy chodzi o formę testamentu tj. akt notarialny sporządzony przez notariusza. Trzeba pamiętać o jednym – notariusz nie jest powołany do udzielania porad prawnych. Czym innym jest spisanie tego, co oświadcza testator, a czym innym rozważenie, jakie rozporządzenie majątkiem na wypadek śmierci jest najkorzystniejsze w sytuacji życiowej testatora. Podawałam kiedyś historię testamentu w rodzinie mojego męża (można przeczytać tu). Całe szczęście polegało na tym, że na prośbę wujostwa czuwałam nad tym, co robią. Ostatecznie udało się sporządzić testament notarialny o treści dopasowanej do sytuacji życiowej starszego małżeństwa. Sprawdziłam teraz mój wpis i zorientowałam się, że pisałam wpis przed wszystkimi wydarzeniami istotnymi dla unaocznienia problemu. Może więc w tej chwili dokończę opowieść zaczętą w 2011 r. 

Co się dalej działo

Po sporządzeniu testamentu “uproszczonego” przez notariusza wujostwo zdecydowali się na zmianę testamentu. Powstałą wersja znacznie bardziej skomplikowana od strony prawnej i odzwierciedlająca intencje każdego z małżonków. Ze względu na stan zdrowia konieczne było już wezwanie notariusza do domu (warto pamiętać, że jest taka możliwość). Niedługo potem stan zdrowia cioci na tyle się pogorszył, że nie mogła już testować. Oboje małżonkowie zmarli w niedługim czasie jedno po drugim, a dzięki testamentowi notarialnemu osoby powołane do spadku otrzymały należny spadek. Jestem tego pewna, gdyż byłam wykonawcą testamentu (o wykonawcy testamentu pisałam tu).

Gwarancja?

Czy testament notarialny daje gwarancję ważności? Odpowiedź jest prosta – nie daje. Niestety, nie tlko w dziedzinie prawa spadkowego trudno w życiu o 100% gwarancje. Testament notarialny daje większe prawdopodobieństwo, że zostanie spisany w sposób prawidłowy i będzie odzwierciedlał ostatnią wolę spadkodawcy. Ale… jak w przypadku każdego testamentu można kwestionować ważność testamentu w postępowaniu o stwierdzeniu nabycia spadku. Tu wypada powołać

dwa istotne orzeczenia Sądu Najwyższego:

postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna i Administracyjna z z dnia 25 czerwca 1985 r., III CRN 181/85:

Okoliczność, że testament został sporządzony w formie aktu notarialnego nie stoi na przeszkodzie udowadnianiu jego nieważności, z przyczyn wskazanych w przepisie art. 945 par. 1 KC.

i kolejne orzeczenie:

wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna i Administracyjna z dnia 23 lipca 1982 r., III CRN 159/82:

Przekonanie przesłuchanego w charakterze świadka notariusza co do stanu poczytalności spadkodawczyni w chwili sporządzania testamentu nie jest dla sądu wiążące. Wartość tego dowodu polega na tym, że składający zeznania jest osobą godną zaufania jako osoba postronna i urzędowa, zeznania tego świadka podlegają ogólnym zasadom co do ich oceny.

Dlaczego o tym piszę?

Żebyś dowiedział się, że testament notarialny to taki sam testament, jak każdy inny (w innej formie). Jeżeli uważasz, że nie jest możliwe, żeby dziadek na miesiąc przed śmiercią, w bardzo zaawansowanym wieku ożenił się i sporządził testament na żonę (taki przykład z życia wzięty), to nie masz innej drogi, jak kwestionowanie ważności testamentu. Z drugiej strony oczywiście nie ma takiego obowiązku. Znam osoby (i szanuję ich decyzje), które mimo wątpliwości zdecydowały się pozostawić wszystko tak, jak wynika z testamentu. To jest wybór, a mówiąc językiem prawniczym – prawo, a nie obowiązek.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 12 294 51 05e-mail: a.swaczyna@sws-adwokaci.pl

{ 0 comments… add one now }

Leave a Comment

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Krakowie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem swaczyna@kancelariaswaczyna.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Previous post:

Next post: